2009-04-27
2009-04-25
Kinderbal - kulminacja
Cóż lepiej zabawi dzieci, niż baloniki... Od razu zaczęły się tłuc nimi po łbach :D
2009-04-22
Pimp My Wagant :)
Jako że góral uległ drobnemu wypadkowi i skończył marnie, a jeździć czymś trzeba - odkopałem starego Waganta i postanowiłem go uruchomić.
Najpierw załatwiłem mu kółka (bo oryginalne pogięte były i nietypowego rozmiaru):

Tę sprawę załatwił mi zaprzyjaźniony warsztat.
Dalej trzeba było rower dopasować do siebie samemu. I tak stary Wagant dostał:
* Nieprzeraźliwy sygnał dżwiękowy:

(bo minister tego wymaga)
* PRZERAŹLIWY sygnał dżwiękowy:

(ale okazał sie był być uszkodzonym przez młodzież...)
* Odblask:

(chałowy, ale działa)
* Profi lampkę:

* Pimp My Sztycę i stare siodełko po góralu:

przy czym amortyzacja to betka, ale sztycę trzeba było jakoś przedłużyć ;)
* Pimp My Bidon:

(bo jakoś Romet nie umieścił gniazd na śruby w ramie, a zbiornik od trąby gdzies trzymać trzeba. Jako że trąba nie działa, a Pimp My Bidon to jednak nie to samo, co śruby w ramie, pewnie zdejmę...)
* No i oczywiście zatrzaski:

żeby się lepiej kręciło.
* A na koniec walnąłem z grubej rury i założyłem uchwyt na...

GiePeeSa, żeby mi rysował, gdzie byłem.
Od tej pory Wagant wygląda tak:

i nazywa się
A co przy tym nabałaganiłem, to moje:

Dla spostrzegawczych: tylnej lampki nie ma, bo wożę ją na tyłku.
Najpierw załatwiłem mu kółka (bo oryginalne pogięte były i nietypowego rozmiaru):
Tę sprawę załatwił mi zaprzyjaźniony warsztat.
Dalej trzeba było rower dopasować do siebie samemu. I tak stary Wagant dostał:
* Nieprzeraźliwy sygnał dżwiękowy:
(bo minister tego wymaga)
* PRZERAŹLIWY sygnał dżwiękowy:
(ale okazał sie był być uszkodzonym przez młodzież...)
* Odblask:
(chałowy, ale działa)
* Profi lampkę:
* Pimp My Sztycę i stare siodełko po góralu:
przy czym amortyzacja to betka, ale sztycę trzeba było jakoś przedłużyć ;)
* Pimp My Bidon:
(bo jakoś Romet nie umieścił gniazd na śruby w ramie, a zbiornik od trąby gdzies trzymać trzeba. Jako że trąba nie działa, a Pimp My Bidon to jednak nie to samo, co śruby w ramie, pewnie zdejmę...)
* No i oczywiście zatrzaski:
żeby się lepiej kręciło.
i chciałbym wiedziec, czemu akurat tę fotkę mi odbiło w pionie
* A na koniec walnąłem z grubej rury i założyłem uchwyt na...
GiePeeSa, żeby mi rysował, gdzie byłem.
i chciałbym wiedziec, czemu akurat tę fotkę mi odwróciło do góry nogami
Od tej pory Wagant wygląda tak:
i nazywa się
Pimp My Wagant :-)
A co przy tym nabałaganiłem, to moje:
Dla spostrzegawczych: tylnej lampki nie ma, bo wożę ją na tyłku.
2009-04-20
2009-04-19
2009-04-14
2009-04-11
2009-04-10
2009-04-09
2009-04-03
2009-04-02
2009-04-01
Subskrybuj:
Posty (Atom)